Fantasy PBF. Gra jest obecnie w fazie BETA.
 
IndeksCalendarFAQSzukajGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Piekło Na Ziemii - Sesja 1

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Nilkhari

avatar

Liczba postów : 58

Karta Postaci
Imię Postaci: Alicca Vittorei
Rasa: Elf Księżycowy
Wzrost: 152 cm

PisanieTemat: Re: Piekło Na Ziemii - Sesja 1   Sob Kwi 14, 2018 2:27 pm

Alicca starała się zachować spokój, przynajmniej do momentu, kiedy nie znaleźli się blisko wioski. To co zobaczyła... Wstrząsnęło nią. Zwłaszcza sytuacja, którą na nieszczęście wypatrzyła. Zamordowane dziecko... Najgorzej... Dobrze, że wielkolud zabrał się już za drwala, gdyż sama postąpiłaby z nim dużo gorzej. Ściągnęła łuk z pleców i starała się uspokoić oddech, miecz przy pasie zakołysał się niespokojnie. Mimo względnego spokoju, oczy błyszczały się wściekle, co było jedyną oznaką tego, co czuje w obecnej sytuacji. Zacisnęła mocno ręce na łuku i zaczęła się głośno modlić. Tym razem arogancje wobec Corelliona zostawiła w domu. Modlitwa wybrzmiewała, a elfka czuła jak ogarnia ją cisza, pomimo wszechobecnego gwaru.

Nie było sensu używać zatrutych strzał. Strzeliła raz... Strzeliła drugi... Nie dało to nic. Spojrzała więc w niebo, jakby właśnie stamtąd miała przyjść jej pomoc. Lecz wiadomo, tak to nie działa. Zawiesiła łuk na plecach klnąc cicho. Zgrzyt wyciąganego miecza... I elfka ruszyła na tego mężczyznę, który JESZCZE miał wszystkie kończyny. Krótki zamach... Potem kilka dodatkowych, pewnie nie potrzebnych.

Powrót do góry Go down
Draxkang

avatar

Liczba postów : 14

Karta Postaci
Imię Postaci: Renard Ulster
Rasa: Człowiek
Wzrost: 190 cm

PisanieTemat: Re: Piekło Na Ziemii - Sesja 1   Sob Kwi 14, 2018 8:33 pm

Nie przysłuchiwał się zbytnio rozmowom, które pozostali prowadzili między sobą. Stał z boku przy wozie i po prostu czekał aż wyruszą, a gdy zobaczył, że brodaty wielkolud skierował kroki w stronę wioski, ruszył szybko za Nim.
Szedł w skupieniu, trzymając w jednej ręce łuk. Nie rozglądał się specjalnie na boki, jakby nie zwracając w ogóle uwagi na to co działo się dookoła; na pożary, na uciekających w panice mieszkańców wioski i na cały ludzki dramat rozgrywający się na ich oczach. Tylko minę miał coraz bardziej ponurą.

W momencie gdy napotkali pierwsze ciała leżące przy wiosce, przystanął na chwilę aby wypowiedzieć krótką modlitwę, polecając dusze tych i innych zabitych, na których z pewnością jeszcze się natkną, opiece Kelemvora. Wykonał przy tym kilka prostych gestów modlitewnych. Widząc że Tyron  teraz już rzucił się biegiem do wioski i ręką przywoływał pozostałych do tego samego, też zaczął biec w tym samym kierunku.

Wtedy właśnie naprzeciw nim wybiegł krzyczący coś mężczyzna. Renard od razu przygotował się do strzału w jego kierunku. Gdy jednak zrozumiał, że mężczyzna jedynie ucieka przed zagrożeniem, którym była goniąca go kobieta, opuścił łuk. Szybko starał się ocenić sytuację, kiedy zbliżali się kolejni ludzie z dziwnymi pomarańczowymi symbolami, a jego kompani ruszyli do walki z nimi. Dookoła było za dużo osób; zbyt wielu postronnych których mógłby przypadkiem ugodzić strzałą, lub jeszcze gorzej, mógłby trafić kogoś z towarzyszy, którzy walczyli teraz z opętanymi. Dlatego przewiesił łuk przez ramię i dobył miecza. Prędko ruszył w stronę napastnika z jedną ręką, do którego nikt inny na razie się nie skierował. Zatrzymał się w pewnej odległości od niego, tak aby zagrodzić mu drogą do mężczyzny, który uciekał przed opętanymi wzywając pomocy. Przyjął pozycję obronną zasłaniając się mieczem i czekając aż tamten zaatakuje.
Powrót do góry Go down
Ayvanes

avatar

Liczba postów : 8

Karta Postaci
Imię Postaci: Ayvanes
Rasa: Centaur
Wzrost: 260cm

PisanieTemat: Re: Piekło Na Ziemii - Sesja 1   Nie Kwi 15, 2018 9:36 pm

Ayvanes widząc uciekającego mężczyznę i goniącą go kobietę od razu ruszyła w ich stronę. Prędkość była zdecydowanie jej mocną stroną, liczyła, że uda jej się dopaść napastniczkę, zanim ona dorwie swoją ofiarę. Rozpędziła się mocno, chwyciła glewię w obie dłonie i przelatując obok kobiety wykonała cięcie. Nie liczyło się gdzie, liczyło się jedynie sięgnięcie celu. Z tą siłą, prędkością i typem broni i tak uderzenie powinno być przerażająco skuteczne. Nie odzywała się również ani słowem podczas poprzedniej kłótni, nie była to jej sprawa. Mimo to dokładnie obejrzała sobie obie kobiety jeszcze raz.
Powrót do góry Go down
Vesteng
Admin
avatar

Liczba postów : 85

Karta Postaci
Imię Postaci: Durrant Brownrigg
Rasa: Człowiek
Wzrost: 200cm

PisanieTemat: Re: Piekło Na Ziemii - Sesja 1   Nie Kwi 15, 2018 10:15 pm

-Faktycznie jest z tobą gorzej. Chyba cię pojebało. Likwidujemy ich wszystkich. - odpowiedziała zakonnikowi, rozglądając się po polu bitwy. Obecnie ich plecom nic nie groziło, więc zwróciła się również w stronę kobiety, unosząc wyżej tarczę, chowając się za nią. Zerkała raz na jakiś czas za siebie, na wszelki wypadek. Ktoś musiał.

Półolbrzym dobiegł już do drwala z toporem w rękach, jednak jego dzikie uderzenie z rozpędu było stanowczo daleko od sięgnięcia celu. Drwal próbował skontrować owe uderzenie własnym, lecz jego dzikość i brak trzeźwego myślenia spowodowały, że wymachnął w stronę przeciwnika, gdy ten stał za daleko.

Mocno skuteczne okazało się jednak uderzenie Friedricha, które nie dając szansy opętanej kobiecie na wyprowadzenie własnego ciosu posłało ją na ziemię. Nadal jednak kurczowo trzymała miecz. W tym momencie zbrojna towarzyszka zakonnika usiłowała dobić opętaną, lecz ta przetoczyła się na bok i po chwili stała już z powrotem na nogach.

Alicca rzuciła się na mężczyznę z krótkim zamachem, jednak nie trafiła, gdyż ten niespodziewanie zmienił kierunek biegu w momencie jej ataku. Zamachnął się na nią pięścią, lecz szybkość elfki pozwoliła jej uchylić się przed ciosem. Jej kolejne pchnięcie jedynie płytko zraniło jej przeciwnika, ostrze nie wbiło się głęboko. Wydawało się, iż nie zrobiło to na przeciwniku żadnego wrażenia.

Renard zagrodził drogę jednorękiemu, lecz to nie ranny mężczyzna był jego celem, a właśnie jego własna osoba. Mimo postawy obronnej, nie udało mu się zablokować ciosu mężczyzny wykonanego od góry, który sięgnął go w sam środek głowy. Mocno. Poczuł naprawdę duży ból i świat zawirował. Nie stracił jednak przytomności, co przy uderzeniu tego kalibru można by uznać za cud.

Ayvanes pędziła jak szalona w stronę swojego celu... wymach... i jej atak sięgnął celu. Nie było to jednak pełne trafienie, ostrze jedynie przejechało po jej boku, zostawiając tam dużą ranę. Impet uderzenia posłał kobietę do tyłu na ziemię. Próbowała wstać i zrobiła to bez żadnego problemu. Centaurida spojrzała na nią z przerażeniem. Niejeden rosły chłop nie wstaje po czymś takim. Zatrzymała się osłupiała z otwartymi ustami.

Mężczyzna dobiegł do medyczki, która również ruszyła w jego stronę
-Już dobrze, zaraz się tobą zajmę. Już nic ci nie grozi. Pomożemy wam.
Mówiąc to nie patrzyła na niego, lecz już znalazła w plecaku coś, czym może odkazić ranę oraz bandaż. Bez chwili zwłoki zabrała się za pierwszą czynność, po czym zabrała się za drugą.
-Nie oddalaj się od nas. Razem damy radę.

Ryliel stała osłupiała, najwyraźniej cała sytuacja ją przerosła. Maghnus natomiast jeszcze nie dobiegł do kobiety, którą atak centauridy zatrzymał dość daleko.

_________________
"Nie jestem zrzędliwy, mam tylko niski próg tolerancji na głupotę." ~ Brandon Sanderson, "Słowa Światłości"

"Honor zginął, ale zobaczę, co da się zrobić." ~ Brandon Sanderson, "Słowa Światłości"

Moje Postaci:
Durrant Brownrigg
- Motyw Durranta
Ayvanes - Motyw Ayvanes
Powrót do góry Go down
http://aleinor.forumpolish.com
Wolfe

avatar

Liczba postów : 26

Karta Postaci
Imię Postaci: Friedrich Rose von Gleichen
Rasa: Człowiek
Wzrost: 185

PisanieTemat: Re: Piekło Na Ziemii - Sesja 1   Pon Kwi 16, 2018 9:45 pm

Friedrich po ciosie cofnął się do swojego stanu wyjściowego, aby zrobić miejsce opancerzonej towarzyszce. Taka zamiana umożliwiała utrzymanie tępa walki i nie oddanie przeciwnikowi pola. Widząc, że jego cios nie pozbawił przeciwniczkę całej woli do dalszego starcia:

- Nie bluźnij. Masz rację, to jednak kiepski pomysł. - stwierdził, po tym jak opancerzona kobieta chybiła. Miał zwyczajnie nadzieje móc dociekać faktycznej przyczyny za sprawą egzorcyzmu, jednak okoliczności okazały się trudniejsze niż zakładał.

Po jej ciosie, zaraz sam znów się wysunął, aby nie oddawać opętanej pola i wykorzystać przewagę liczebną w tej walce. Tym razem w ruch nie poszła klinga, a ostrze, zawirował dwurakiem wysuwając się do przodu i ciął mocno na wysokości szyi, chcąc pozbawić przeciwniczkę głowy.
Powrót do góry Go down
Nilkhari

avatar

Liczba postów : 58

Karta Postaci
Imię Postaci: Alicca Vittorei
Rasa: Elf Księżycowy
Wzrost: 152 cm

PisanieTemat: Re: Piekło Na Ziemii - Sesja 1   Wto Kwi 17, 2018 5:25 pm

Jak to nie trafiła... Jak nienawidzi tego momentu. Zmarszczyła mocno brwi i chwyciła miecz mocniej. Nie będzie jakiś opętany dureń omijał jej ciosów. Potem nawet nie zareagował. To wkurzyło Alicce jeszcze bardziej. Z dość głośnym warknięciem zamachnęła się raz jeszcze. Na wysokość Jego krtani. Że też nie zabrała ze sobą swojego sztyletu. W jej oczach widać było wściekłość. Czy na niego, na siebie, na broń? Wszystko po kolei najpewniej.
Powrót do góry Go down
Draxkang

avatar

Liczba postów : 14

Karta Postaci
Imię Postaci: Renard Ulster
Rasa: Człowiek
Wzrost: 190 cm

PisanieTemat: Re: Piekło Na Ziemii - Sesja 1   Wto Kwi 17, 2018 8:38 pm

Gdy opętany zaatakował, Renard próbował zablokować jego cios mieczem, jednak źle ocenił kierunek z którego nadejdzie uderzenie i zamiast głowę zasłonił tors. W momencie, w którym zrozumiał swój błąd, było już za późno na jakąkolwiek reakcję; zdołał jedynie kątem oka złapać spadającą na niego z góry stołową nogę. Chciał zakląć, ale już nie zdążył; dostał w sam środek głowy.
Uderzenie było na tyle silne, że aż go zamroczyło na moment. Zachwiał się, postąpił kilka kroków w tył, ale jakimś cudem nie przewrócił się na plecy i ustał na nogach. Pokręcił gwałtownie głową na boki, tak żeby przestało mu dzwonić w uszach. Czuł jak krew spływała mu po prawej skroni i po czole.

- Cholera, kolejna blizna do kolekcji - powiedział sam do siebie.

Przetarł czoło lewym przedramieniem, żeby krew nie spłynęła mu do oczu, po czym znowu złapał miecz oburącz. Kiedy odzyskał ostrość widzenia na tyle, żeby wiedzieć co się działo dookoła, ponownie skupił swoją uwagę na napastniku i zaatakował. Ciął szeroko od boku, celując w tułów, z tej strony, z której tamtemu brakowało ręki.
Powrót do góry Go down
Ayvanes

avatar

Liczba postów : 8

Karta Postaci
Imię Postaci: Ayvanes
Rasa: Centaur
Wzrost: 260cm

PisanieTemat: Re: Piekło Na Ziemii - Sesja 1   Wto Kwi 17, 2018 9:16 pm

Przez długi czas miała problem ze zrozumieniem, dlaczego kobieta otrząsnęła się z takiego uderzenia jakby było niczym. Stała w bezruchu, z otwartymi ustami i szeroko otwartymi oczyma, przerażona. Przecież to nie chce umierać. Była wręcz sparaliżowana strachem, nie ruszała się ani na milimetr. Z czymś takim nigdy nie miała do czynienia, poniekąd opowiadano jej w co się pakuje lecz... nie była gotowa na tego typu obrazy.
Powrót do góry Go down
Vesteng
Admin
avatar

Liczba postów : 85

Karta Postaci
Imię Postaci: Durrant Brownrigg
Rasa: Człowiek
Wzrost: 200cm

PisanieTemat: Re: Piekło Na Ziemii - Sesja 1   Wto Kwi 17, 2018 9:35 pm

Półolbrzym ponownie zamachnął się na drwala, tym razem skutecznie trafiając go w sam środek głowy uderzeniem od góry. Topór wbił się w niego, rozszczepiając mu czaszkę i pozostawiając bez ruchu. Jednego mniej. Tyron zaczął rozglądać się za następnym przeciwnikiem i obserwować sytuację na polu bitwy. Zauważył, że Renard krwawi, udał się więc w jego stronę.

W tym samym czasie Friedrich ustąpił miejsca swojej towarzyszce, która widząc miejsce do ataku spróbowała uderzyć ponownie, lecz trafiła przeciwniczkę wyłącznie w rękę. Ich rywalka trzymała swoją broń teraz wyłącznie w jednej. Zakonnik nie dał jednak czasu opętanej na zebranie się do ataku i trafił rywalkę w szyję jak zamierzał. Głowy nie obciął, ale ostrze zatrzymało się w połowie drogi, wystarczająco daleko, by kobieta wyzionęła ducha.

Cios Aliccy trafił mężczyznę, raniąc go poważnie, lecz nie pozbawiając jeszcze życia. Próbował jeszcze zaatakować kobietę, lecz chybił i padł na ziemię ciężko dysząc i zaczynając się dusić.

Renard, nadal otumaniony po uderzeniu, źle ocenił odległość od przeciwnika, który odskoczył do tyłu. Nadal kręciło mu się w głowie, zaczynał odczuwać nudności. Cios rywala znowu go trafił, tym razem w ramię. Zabolało, lecz w żaden sposób nie przeszkadzało w dalszej walce, prawdopodobnie zostanie z tego tylko siniak, jeśli w ogóle zostanie jakikolwiek ślad.

Maghnus dotarł w końcu do kobiety z nożem. Była ona od niego zdecydowanie szybsza i próbowała ciąć go nożem, lecz on sam na tym nie ucierpiał; na skórze jego pancerza pojawiła się nowa linia od cięcia. Sam mężczyzna jednak sowicie się za to zemścił, uderzając kobietę toporem w nogę, powodując powstanie tam głębokiej krwawiącej rany. Warknęła groźnie, lecz nie upadła.

_________________
"Nie jestem zrzędliwy, mam tylko niski próg tolerancji na głupotę." ~ Brandon Sanderson, "Słowa Światłości"

"Honor zginął, ale zobaczę, co da się zrobić." ~ Brandon Sanderson, "Słowa Światłości"

Moje Postaci:
Durrant Brownrigg
- Motyw Durranta
Ayvanes - Motyw Ayvanes
Powrót do góry Go down
http://aleinor.forumpolish.com
Nilkhari

avatar

Liczba postów : 58

Karta Postaci
Imię Postaci: Alicca Vittorei
Rasa: Elf Księżycowy
Wzrost: 152 cm

PisanieTemat: Re: Piekło Na Ziemii - Sesja 1   Wto Kwi 17, 2018 10:59 pm

Pokręciła głową. Zdecydowanie z nimi jest coś nie tak. Wygląda to zupełnie tak, jakby w dupie mieli wszystkie rany. A już na pewno swoje życie. Kiedy mężczyzna wylądował na ziemi elfka przygniotła go do niej nogą. I z warknięciem wbiła miecz w Jego plecy.

- Zdychaj żesz w końcu...

Mruknęła. Stała nad nim do momentu, w którym była CAŁKOWICIE pewna, że nie żyje. Wtedy zauważyła mężczyznę, który najwidoczniej miał problem z przeciwnikiem. I do tego zauważyła rozmazaną krew na czole. Stoi w końcu nie tak daleko od niego. Wyciągnęła miecz z ciała i oparła je sobie o ramię. Podeszła do Renarda od boku, tak by ją widział.

- Pomóc Ci? Krwawisz... wiesz o tym?
Powrót do góry Go down
Draxkang

avatar

Liczba postów : 14

Karta Postaci
Imię Postaci: Renard Ulster
Rasa: Człowiek
Wzrost: 190 cm

PisanieTemat: Re: Piekło Na Ziemii - Sesja 1   Sro Kwi 18, 2018 12:28 am

Po tym jak zamachnął się mieczem i nie trafił jednorękiego mężczyzny, nadal trwające zawroty głowy sprawiły, że jego własna broń pociągnęła go w bok, aż musiał przestąpić z nogi na nogę żeby nie upaść. Gdy przeciwnik się odmachnął i trafił Renarda w ramię, ten syknął wciągając mocno powietrze przez zaciśnięte zęby. Powodem było jednak bardziej niezadowolenia tym, że ta walka zupełnie nie idzie po jego myśli, niż sam ból po tym trafieniu.
Cios w czaszkę cały czas dawał o sobie znać i były żołnierz z każdą chwilą czuł się coraz gorzej. Ciągle kręciło mu się w głowie, a do tego powoli żołądek podchodził mu do gardła. Gdy jednak spostrzegł, że z boku podeszła do niego elfia kobieta, która przed chwilą powaliła jednego z opętanych, starał się nie dawać po sobie poznać jak kiepsko z nim było. Przełknął ciężko ślinę próbując uspokoić jakoś nudności, po czym odpowiedział na pytanie elfki, nie patrząc jednak w Jej stronę, trzymając mętny wzrok skupiony wciąż na jednorękim.

- Tak, zauważyłem... - znowu przetarł czoło przedramieniem - ... ale teraz nie pora się tym przejmować. Najpierw rozprawmy się z tymi szaleńcami. Ranami będę się martwił później... jeśli w ogóle tego dożyję. - zaśmiał się krótko - Jeśli chcesz pomóc, to atakuj!

Powiedziawszy ostatnie zdanie, znowu uniósł miecz i zaatakował opętanego mężczyznę. Tym razem pchnął na wprost przed siebie, chcąc przebić się przez klatkę piersiową przeciwnika.
Powrót do góry Go down
Ayvanes

avatar

Liczba postów : 8

Karta Postaci
Imię Postaci: Ayvanes
Rasa: Centaur
Wzrost: 260cm

PisanieTemat: Re: Piekło Na Ziemii - Sesja 1   Sro Kwi 18, 2018 9:29 am

W końcu otrząsnęła się z paraliżu i podeszła do kobiety, usiłując przebić ją glewią od tyłu, w końcu była zajęta uzbrojonym mężczyzną. Nadal obawiała się zbliżyć do opętanych i bała się, że przeżyje i ten cios.
Powrót do góry Go down
Wolfe

avatar

Liczba postów : 26

Karta Postaci
Imię Postaci: Friedrich Rose von Gleichen
Rasa: Człowiek
Wzrost: 185

PisanieTemat: Re: Piekło Na Ziemii - Sesja 1   Sro Kwi 18, 2018 11:03 am

- Otul prastarym gajem jej przeklętego ducha, poleć gwiazdom umęczoną siłami ognia piekielnego - mamrotał wśród fontanny krwi i wyszarpnął dwuręczny miecz z szyi przeciwniczki, wpatrując się jak zwłoki bezwładnie osuwają się na ziemie wyjałowioną walkami. Twarz zwróciła się ku towarzyszce, a sam opuścił oręż na wysokości biodra - Dobra robota.

Pokiwał głową, chwaląc ją i zsynchronizowane ataki. Następnie spojrzał po sytuacji wokół siebie, chcąc ją ocenić. Wyglądało jednak na to, że towarzystwo dobrze sobie radzi. Półolbrzym wyeliminował jednego, elficka towarzyszka Ayvenes drugiego i starała się już pomóc Renardowi. Centaurzyca ponownie w natarciu, a Maghnus był bliski wyeliminowania jeszcze jednego przeciwnika. Medyczka, cóż, osobliwa kobieta najwyraźniej była w swoim żywiole.

- Czeka nas dużo pracy. - stwierdził dość sucho pod kapturem, zapewne zwracając się do opancerzonej kobiety gdy oglądał sytuację. Miecz ponownie oparł o bark.
Powrót do góry Go down
Vesteng
Admin
avatar

Liczba postów : 85

Karta Postaci
Imię Postaci: Durrant Brownrigg
Rasa: Człowiek
Wzrost: 200cm

PisanieTemat: Re: Piekło Na Ziemii - Sesja 1   Yesterday at 10:15 am

Sanitariuszka miała spory problem z powstrzymaniu krwotoku z rany mężczyzny. Widać było, że jest tym już poddenerwowana, jej ruchy były nerwowe. Widać było, że rana mieszkańca wioski jest głęboka i nierówna, szarpał się podczas jej zadawania. W obecnej chwili leżał bez ruchu, nieprzytomny i blady.

Tyron dobiegł już do Renarda i chciał staranować jego przeciwnika, który się uchylił przed olbrzymem sprawiając, że ten zatrzymał się kilka metrów dalej bez efektu. Jego rozkojarzenie wykorzystał ranny mężczyzna, któremu udało się pchnięcie. Opętany wyraźnie odczuł cios, miecz nadal tkwił w jego klatce piersiowej trzymany przez przeciwnika. Nie padł jednak na ziemię martwy i desperacko spróbował jeszcze dosięgnąć Renarda nogą od stołu. Miecz trzymał go jednak skutecznie na dystans i nie udało mu się sięgnąć celu.

Opętany, którego raniła Alicca w końcu wyzionął ducha i ona sama w końcu mogła dołączyć do walki toczącej się obok.

Ayvanes spróbowała zaatakować kobietę z nożem, lecz strach nie pozwolił jej zadać skutecznego ciosu i ledwie musnęła kobietę bronią bez zadnego efektu.

Maghnus tymczasem spróbował uderzyć trzonem toporu w głowę opętanej, by powalić ją na ziemię, lecz nie uczynil tego wystarczająco mocno i jedynym efektem jaki osiągnął było chwilowe zachybotanie się przeciwniczki.

-Robota jak robota, wcale nie przyjemna. - odpowiedziała opancerzona kobieta Friedrichowi - Owszem... Czeka nas cholernie dużo pracy. Idziemy dalej nie będziemy tak stać.

Ruszyła szybkim krokiem w stronę wioski, ruchem ręki zachęcając mężczyznę do zrobienia tego samego.

_________________
"Nie jestem zrzędliwy, mam tylko niski próg tolerancji na głupotę." ~ Brandon Sanderson, "Słowa Światłości"

"Honor zginął, ale zobaczę, co da się zrobić." ~ Brandon Sanderson, "Słowa Światłości"

Moje Postaci:
Durrant Brownrigg
- Motyw Durranta
Ayvanes - Motyw Ayvanes
Powrót do góry Go down
http://aleinor.forumpolish.com
Wolfe

avatar

Liczba postów : 26

Karta Postaci
Imię Postaci: Friedrich Rose von Gleichen
Rasa: Człowiek
Wzrost: 185

PisanieTemat: Re: Piekło Na Ziemii - Sesja 1   Yesterday at 11:14 am

Friedrich pokiwał głową i jeszcze raz spojrzał po otoczeniu, aby ocenić sytuację. Dwuręczny miecz niósł z klingą na wysokości prawej piersi, dołączając do ciężkozbrojnej kobiety. Nie miał za bardzo gdzie dołączyć, Renard otrzymał już wsparcie w walce, podobnie Ayvanes walczyła na spółkę z Maghnusem, a kolejna osoba to już tłum i mógłby w ten sposób jedynie odebrać zmagającym się pole manewru. Dłużej zawiesił spojrzenie na medyczce, lecz również i jej nie mógł pomóc.

Zrównawszy się z kobietą, szedł obok niej, wypatrując kolejnych zagrożeń.

Opętani wykazywali niezwykłą odporność na obrażenia i ból. Nie odczuwali lęku, ale jednocześnie nie działali w sposób, który wyglądał by na zorganizowany; raczej na szaleńczą napaść z rządzą mordu podobną głodowi więźnia celi, gotowego żywić się szczurami. Próbował przypomnieć sobie czy widział już coś takiego lub czytał o czymś takim.

- Będzie trzeba spalić ciała i ufortyfikować to miejsce. - stwierdził, w zastanowieniu. - Jeśli zapuścimy się w las bez bezpiecznej drogi odwrotu i bazy wypadowej, nasze szanse spadają prawie do zera. Co sądzisz?
Powrót do góry Go down
Nilkhari

avatar

Liczba postów : 58

Karta Postaci
Imię Postaci: Alicca Vittorei
Rasa: Elf Księżycowy
Wzrost: 152 cm

PisanieTemat: Re: Piekło Na Ziemii - Sesja 1   Yesterday at 6:28 pm

Aliccie nie trzeba było dwa razy powtarzać. Jako iż Renard stał przed opętanym z ostrzem wbitym w Jego ciało, elfka zaszła go od tyłu. Miecz długi nie był, więc nie musiała się obawiać, że zrobi nim krzywdę komuś więcej. Z lekkim błyskiem w oku wbiła jednorękiemu ostrze miecza pod lewy obojczyk, lekko pod skosem z rozmysłem celując prosto w serce. Za długo to wszystko trwa.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Piekło Na Ziemii - Sesja 1   

Powrót do góry Go down
 
Piekło Na Ziemii - Sesja 1
Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Aleinor :: Aleinor :: Faerun-
Skocz do: